
Domki nad morzem dla rodzin z dziećmi wyglądają w ogłoszeniach podobnie. Różnica wychodzi na miejscu: czy z tarasu widać plac zabaw, czy do plaży trzeba przechodzić przez szosę, czy w domku da się ugotować obiad i czy w upalny tydzień da się w nim spać. Oto nasza lista.
1. Plac zabaw, który widać z tarasu
W Sunrise są dwa: jeden przed domkami piętrowymi, drugi z huśtawkami i zjeżdżalnią przed domkami Standard Plus. Oba w zasięgu wzroku z tarasów, na ogrodzonym terenie. Dziecko bawi się, rodzic pije kawę — i widzi wszystko.
2. Droga na plażę bez drogi
350 metrów, około 5 minut spacerem z wózkiem. Po drodze promenada z lodami, nie ruchliwa ulica. Przy takim dystansie na plażę chodzi się dwa–trzy razy dziennie, a drzemka w domku nie oznacza końca dnia nad morzem. Leżaki i parawan czekają w każdym lokum — nie trzeba nic wozić.
3. Własna kuchnia i lodówka
Aneks kuchenny w każdym lokum: śniadanie o siódmej, zupa dla malucha, mleko w lodówce. Restauracje na promenadzie zostają na wieczór, kiedy ma się na nie ochotę, a nie z konieczności.
4. Klimatyzacja z grzaniem
W lipcu chłodzi, we wrześniu i na ferie grzeje. Dzieci śpią, a domek nie zamienia się w szklarnię po upalnym dniu.
5. Miejsce dla całej rodziny
Domki piętrowe D1–D4 są dla 4–6 osób, a po uzgodnieniu do 8 — z dziadkami, z nianią albo z drugą rodziną. Dwie sypialnie na górze (w każdej łóżko 2-osobowe i 1-osobowe), salon na dole: dzieci śpią, dorośli mają jeszcze wieczór. Dla maluchów mamy łóżeczka, foteliki i wanienki — wystarczy zgłosić przy rezerwacji.
6. Cisza i bezpieczeństwo
Ogrodzony teren, bezpłatny parking tuż za domkami (bagaże bez noszenia przez pół wsi), grille murowane przed domkami i cisza nocna 22:00–7:00. Sarbinowo jest spokojniejsze niż Mielno, a plaża — mimo popularności — na tyle szeroka, że zawsze jest miejsce na kocyk.

